Gandalf i Yoda: ta jesta mie ucieszyła. Psałterz floriański!

To może być wzruszające dla każdego, kto chce poczuć swój związek z Polską jako ciągłością.
Na święty Wojciech AD 2016 w Pałacu Rzeczypospolitej w Warszawie będą pokazywać Psałterz floriański. Reklamują to wydarzenie przez odwołania do kultury masowej. Że to księga, w której znalazły się wizerunki Mistrza Yody i Gandalfa (z innej Opowieści).

PsFlor.697896

Poważniej rzecz ujmując, bibliotekarze z bloga Polony objaśniają, że to raczej postać wampiryczna — Nosferatu, a nie dobrotliwy Yoda.
W prawej kolumnie pierwszego obrazku napisano Celi enarrant gloriam dei, a poniżej widzimy mnie więcej Nebosa wipowadaiø slawø boszø, co według transkrypcji zawartej w Korpusie tekstów staropolskich do roku 1500 można czytać: 
Niebiosa wypowiadają sławę bożą.

A dlaczego psałterz się nazywa floriański? Bo był przechowywany w bibliotece klasztornej w Sankt Florian.


Tytułowe ta jesta mie ucieszyła również zaczerpnąłem z pewnego dość powszechnie znanego w naszym kręgu kulturowym psalmu. To liczba podwójna.
ta jesta mie ucieszyła PsFl697562
Kto żyw, niech idzie popatrzeć i posłuchać o tej pięknej księdze i jakże ciekawym jej języku. Że trójjęzyczność dzieła jest jego zaletą, nie ma co mówić. Wówczas prawie każda królowa w Krakowie umiała mówić i modlić się w kilku językach.

Dzisiaj budujące informacje z Warszawy i Prus Kurpiowskich, że się tak wyrażę

Po pierwsze gratulacje dla Stowarzyszenia Gwara Warszawska:

 

 

Wybraliśmy Najciekawszą Inicjatywę Społeczną Mazowsza w ramach akcji „Patriotycznie Zakręceni”! Komisja konkursowa miała twardy orzech do zgryzienia. Po kilku naradach i długich dyskusjach statuetka wędruje do Stowarzyszenia Gwara Warszawska!

Poprzednie

Warszawa jest klawa. I pozytywne jest docenienie inicjatywy chroniącej język — niematerialne dziedzictwo kultury.

Źródło:
http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/galeria/najciekawsza-inicjatywa-spoleczna-mazowsza-statuetka,2215316,t,id.html

——————————————————————————————————————-

2. Świetnie, że dzieci w Klonie (woj. warmińsko-mazurskie, pow. szczycieński, gmina Rozogi) śpiewają po kurpiowsku.

To samo w sobie dobre. A jeśli ktoś uważa, że to pomaga na dykcję, a nie wręcz przeciwnie — to zapewne wie, co mówi.

Interesująca jest kwestia, w jaki sposób kultura kurpiowska tam istnieje — czy była również przed 1945 r. Nie rozstrzygnięto chyba jeszcze definitywnie kwestii, czy Kurpie przybyli z „Prus”, czy też je kolonizowali. To tak na marginesie.

Źródło:
http://rozogi.wm.pl/196214,Gwara-zamiast-logopedy.html#axzz2xFgiIdMl

Gwara miejska Warszawy (artykuł z 1939 r.)

Tuż przed wakacjami 1939 r. w Poradniku Językowym ukazał się tekst Eugeniusza Jaczewskiego pt. Gwara miejska Warszawy.
Kim był autor — nie wiem.
Zachęcam do lektury. Liczę na pomoc tych, co mowę tę znają i lubią.

Jaczewski 1939 – Gwara miejska Warszawy-1

Rzuć bracie blagie i chodź na Pragie 7 – słowniczek gwarowy

Gwara Warszawy i Warszawy-Pragi:

dzyndzaj, bambaj, trombik – tramwaj

drynda, sałata – dorożka

cycek – wystająca z tyłu dawnych tramwajów część, na której można było jechać bez biletu

zapryczać – jechać konno


http://blog.koneser.eu/rzuc-bracie-blagie-i-chodz-na-pragie-7-slowniczek-gwarowy/