Śpiewanie po śląsku

(Socjo)lingwistycznie przyglądała się już temu Anna Miszta. Dziś naszemiasto.pl zastanawia się, co jest, a co i dlaczego nie jest śpiewane po śląsku.

Czy gwara śląska muzycznie skazana jest na szlagiery?

2013-05-13, Aktualizacja: wczoraj 18:51
Dlaczego gwara śląska muzycznie zawsze kojarzy się ze szlagierami rodem z TVSu? Ślązacy kiedy już robią jakąś karierę muzyczną, śpiewają po polsku czy w innych językach, natomiast o gwarze nawet nie pomyślą…
Wielu muzycznych artystów pochodzi z naszego regionu – ilu z nich zaśpiewało piosenkę w gwarze śląskiej na swojej oficjalnej płycie? Raczej nikt! Bo to obciach…?

Po śląsku na scenie i interaktywnie

Być może to nazbyt ludyczne propozycje, ale sądzę, że warte są wzmianki jako przejawy zdobywania przez „nieoficjalną” do niedawna „gwarę” nowych pól w życiu publicznym:

„Na Ślonsko Nuta”- czyli występy muzyczne, kabarety, dyktando, regionalne przysmaki. Dziś w Agorze Bytom po raz kolejny będziemy fajrować po śląsku.

Impreza rozpocznie się o 14.00. Godzinę później wystartuje „Śląskie dyktando”, które poprowadzi Mariana Makula, współzałożyciel kabaretu Rak. Dyktando to coś dla tych, co godajom lub uczom się godać po naszymu W pierwszym etapie trzeba będzie tłumaczyć ze śląskiego na polski, natomiast w drugim – z polskiego na śląski. Na najbieglejszych w trudnej sztuce władania gwarą czekają atrakcyjne nagrody.
W Agorze Bytom wystąpią dziś m.in. Chór Uniwersytetu Trzeciego Wieku, zespół Ligocianie, Inga, Paskala, Gienek Stoll i Joanna Bartel, czyli niezapomniana Andzia ze „Świętej Wojny”.


http://www.radioexpress.pl/wiadomosci-tresc/po-naszymu-w-agorze-15590

Jak się zdaje, rzecz dotyczy niedzieli 11 maja 2013 r.

Krzanowice i Borucin – gwara laska

Z wielką atencją odnoszą się tam do mowy przodków:

Dnia 27.03.2012r. nasi uczniowie wzięli udział w VI Międzynarodowym Konkursie Gwary Laskiej, zorganizowanym przez Zespół Szkół w Krzanowicach . Tematem tegorocznego konkursu była pierwsza komunia święta. Uczniowie wystąpili w dwóch grupach wiekowych: klasy I-III i klasy IV-VI.

Młodszą grupę reprezentowali uczniowie klasy III, którzy zajęli II miejsce, natomiast grupie starszej, składającej się z uczniów klasy VI przyznano nagrodę pierwszego stopnia. Nasi aktorzy spisali się na medal i dziękujemy im, że godnie reprezentowali nasza szkołę.


http://www.zsp-borucin.info/co-nowego/224-konkurs-gwary-laskiej.html

Senator A. Grzyb o wsparciu dla gwar

Andrzej Grzyb, regionalista kociewski, sensownie argumentuje, że należy ożywić zapis ustawowy o wspieraniu gwar:

To dobry pomysł. Nic nie stoi na przeszkodzie, by został zrealizowany, ale musimy wiedzieć o jednym. Na Kociewiu mamy do czynienia z gwarą regionalną, która jest odmianą języka polskiego. Jest skarbnicą przechowującą zarówno stare cechy języka polskiego, jak i cechy lokalne. Co do ustawy o języku polskim, to należy ją uzupełnić o zapisy, które będą pozwalały na zachowanie, propagowanie i finansowanie gwary. Tym bardziej, że jest to zgodne z duchem i zapisami konwencji o niematerialnym dziedzictwie kulturowym. W przyszłym tygodniu w Senacie odbędzie się seminaryjne spotkanie Komisji Kultury i Środków Przekazu poświęcone gwarom polskim. W programie przewidziano referaty odnoszące się do stanowisk między innymi organizacji pozarządowych z terenu Kociewia. Spodziewamy się wypracowania postulatów legislacyjnych.


http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/889143,andrzej-grzyb-gware-kociewska-trzeba-rozpowszechniac,id,t.html?cookie=1

Anna Stronczek – propagatorka gwary rybnickiej. Górny Śląsk.

Rybniczanka od lat promuje śląską gwarę i obyczaje. Wice-Ślązaczka roku została też nagrodzona przez prezydenta Rybnika za kultywowanie śląskich motywów wśród mieszkańców. Wczoraj opowiadała raciborzanom o tym, jak ma się gwara i czy mali Ślązacy w ogóle potrafią „godać”.

Anna Stronczek to też założycielka „Kapeli Nasi”


http://www.vanessa.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=11692&Itemid=86

Gwara Pragi (tej na wschód od lewobrzeżnej Warszawy)

Afirmatywny stosunek do gwary afirmuję.

Następnie podeszliśmy pod Szpital Praski, żeby przypomnieć historię Władysława Reymonta, który po wypadku kolejowym 13 lipca 1900 roku trafił tu na leczenie. Odniósł niewielkie obrażenia, ale dokumenty mówiły co innego i udało mu się wyłudzić gigantyczne jak na tamte czasy odszkodowanie od kolei carskich. Spokojnym tempem udaliśmy się nad Wisłę. Tu spacerowicze dowiedzieli się, gdzie złodzieje zakopywali majdan, czyli łup. A młodsze pokolenie pytało starsze o znaczenie gwarowych nazw na złodziei, jak dolyniarz czy szopenfeldziarz.


http://www.skarbywarszawy.pl/wycieczka_gwara.html